Livia

Share your story

I had an abortion in which the place where i live illegalized the procedure. As i was saying there’s not a lot of options us women for choosing what we wanted for our body. I was on my 5th weeks of pregnancy when i knew i was pregnant. Looking on the ultrasound it was only a sac with nothing on it. Me and my partner knew we wanted an abortion. It was hard to look for a credible sources to get a hand on the pills. Then we came across WOW and found out theres an NGO that would help women with situation like me. So we reached out the NGO and finally got a hand on the pills. It went really smoothly and im happy for my decision

smooth

آیا غیرقانونی بودن سقط جنین بر احساسات شما تأثیر گذاشته است؟

A lot

واکنش دیگران نسبت به سقط جنین شما چیست؟

Very supportive

Pam Map

Yo lo hice no me arrepiento para nada y agradezco a este sitio por haberme…

Camilla Ferraz

Fiz um aborto porque tenho o direito de decidir meu futuro e minha história.

keira

Chcę mieć kontrolę. Zrobiłam to i NIE ŻAŁUJĘ.

Wzięłam pierwszą tabletkę, czułam…

Dália

Eu li uns 100 depoimentos que me ajudaram muito ,então decidi escrever para…

Paulina

To była historia inna niż wszystkie. Mam wspaniałą rodzine. Męża i niespełna 2…

sorrow

Najtragiczniejsze doświadczenie w życiu...


Po prawie dziesięciu miesiącach od…

Am.

Część 1. Ciąża
Wtulam twarz w futerko zwierzaka i po raz pierwszy wiem, o co im…

Yasmin Silva

Enfim, vou contar minha história com muita paz no meu coração e na minha vida.

Carol .

Acabei de começar minha carreira, não quero ser mãe nesse momento

Paula Paula

Miałam aborcję... to była trudna decyzja, nigdy nie zapomnę...

Jess

I had two...it was not a hard decision, and I'm glad I did it. Now, I'm a…

Marina

Nie będę opisywała o tym jak to się stało, że się dowiedziałam, każdy ma na to…

xjustynax

Od stycznia tego roku, poczułam, że w końcu zdobyłam mężczyznę którego tak…

F. B

Vivi 2 meses em um pesadelo

Anônimo

Gostaria de começar dizendo que deu tudo certo!
Quando realizei meu aborto…

BC

Depois de algum tempo lendo os depoimentos por aqui, decidi deixar também o meu.

Gabriela

Você não está sozinha!